Buty triathlonowe, a biegowe.

Buty triathlonowe, a biegowe.

Wszystkim tym, co samo bieganie to za mało zaczynają szukać urozmaicenia w czymś innym. Oczywiście nie zapominając o bieganiu. Pływanie i jazda na rowerze, pomoże złapać nowy zapał do treningów,  a życiówki pojawią się jak grzyby po deszczu. Uciekają też pieniądze z Naszego portfela.. a to pianka, czepek, okularki, rower, pedały… i milion innych niezbędnych akcesoriów. Ale czy zaczynając trenować triathlon muszę inwestować w buty biegowe do TRI ?

 

W każdym sklepie sportowym widzimy kolorowe kolekcje zaprojektowane specjalnie do uprawiania triathlonu. Czy jest to tylko kwestia wzoru, kolorystyki czy czegoś więcej?

Jedną z najważniejszych funkcji jakie spełniają buty triathlonowe jest oszczędzanie czasu w strefie zmian. W większości butów można spotkać elastyczne sznurówki, które wystarczy zaciągnąć i pędzić przed siebie, nie tracąc czasu na dokładne sznurowanie. Bardzo ważnym elementem jest też to, że nie musimy zakładać skarpetek. . Miękka, antypoślizgowa wyściółka sprawi, że nasz stopy nie będą poobcierane ani pokaleczone. Nie zapominajmy też o tym aby rozbiegać trochę nowe buty na treningach. Elementy, które są w nich zastosowane umożliwiają wentylację i cyrkulację powietrza.

Podeszwa dzięki swojej „dziurkowatości” i otworom wentylacyjnym odprowadza ciepło i wilgoć. Materiał, który często jest wykorzystywany w zewnętrznej warstwie podeszwy, zwiększa przyczepność na mokrych powierzchniach, wpływając na nasze bezpieczeństwo.

Im krótszy pokonujemy dystans tym każda sekunda jest dla nas cenniejsza. Jeśli wybierzemy dystans Olimpijki to liczą się naprawdę sekundy. Natomiast jeśli mamy przed sobą dystans ½ Ironmana albo całego Ironmana wtedy postawmy na komfort i wygodę.

Jeśli masz za sobą kilka startów w normalnych butach biegowych, a strefa zmian idzie Tobie szybko to nie ma  potrzeby kupowania nowych par butów specjalnych na triathlonowe starty. No chyba, że jesteś ‘butowym zakupoholikiem’ i w Twojej kolekcji nie może zabraknąć nowego triathlonowego modelu… Wtedy to już inna para kaloszy i decyzja należy do Ciebie.

 

 

Autor: Malwina Macioszek