Nie kupuj czasówki!

Nie kupuj czasówki!

Zaczynasz przygodę z triathlonem? Słyszałeś o fantastycznych maszynach, które pomogą Ci ukończyć etap rowerowy w jak najlrótszym czasie? Świetnie. Nie kupuj sobie takiej.

Dla osoby zaczynającej przygodę z tym sportem kupowanie nowego roweru do jazdy na czas czy triathlonowej maszyny nie ma sensu. Po pierwsze, nie wiadomo czy triathlon w ogóle Ci się spodoba. Jeśli nie, to gruba inwestycja w czasówkę nie ma najmniejszego sensu, tym bardziej że zwykły rower szosowy (a jak wiadomo jest on znacznie bardziej uniwersalny) można szybko i bezkosztowo zmodyfikować, żeby poprawić jego możliwości aerodynamiczne. Po co? Bo wtedy pojedziesz szybciej.

Bardziej aerodynamiczna pozycja na rowerze pozwala nam przyspieszyć o jakieś 2-4 km/h przy takim samym wydatku energetycznym. 90 km ze średnią 30 km/h to równe 3 godziny. Średnia 34 km/h to już 2h 38minut – czyli albo 22 minuty zysku, albo znacznie większy komfort i świeżość podczas biegu.

Jak zmniejszyć opór powietrza na rowerze?

Opcja 1 – bezkosztowa: wyjmujemy podkładki spod wspornika kierownicy i odwracamy go tak by kierownica znajdowała się możliwie nisko.

Opcja 2 – inwestycyjna: kupujemy przystawkę czasową (tzw. Lemondkę) co zdecydowanie poprawi komfort jazdy. Możesz oprzeć się na łokciach jednocześnie obniżając pozycję co zmniejszy opory powietrza.

Opcja 3 – bezkosztowa, ale zadziała tylko z opcją 2: odwrócenie wspornika siodełka. Przesunięcie pozycji do przodu poprawi możliwości przekazania siły nóg na pedały w pozycji aero co wpłynie korzystnie na Twoją prędkość, odciąży kręgosłup na odcinku lędźwiowym i podniesie kadencję (dzięki czemu zmniejszysz ryzyko zakwaszenia mięśni przed biegiem). Pamiętaj jednak, że drastyczna zmiana pozycji na rowerze wymaga przyzwyczajenia i zmiana bezpośrednio przed zawodami (a nawet długi i mocny trening) w nowej pozycji niesie ze sobą ryzyko kontuzji, w tym przypadku kolan (a to jedna z najpaskudniejszych awarii organizmu).

W rower czasowy naprawdę warto jest zainwestować gdy trening i kolejne modyfikacje przestaną dawać widoczne efekty. Chyba że zawczasu zabezpieczyliśmy budżet na „droższe zabawki” – wówcza warto pamiętać, że lepszy (droższy) sprzęt zawsze daje większą radość i satysfakcję. 

Adam Starzyński